Majątek był zabezpieczony.
Adrien i Camille nie mogli niczego dotknąć.
Ani grosza.
Ani klucza.
Ani podpisu.
W sądzie pokłócili się ze sobą.
Adrien twierdził, że Camille wszystko zaaranżowała.
Camille ripostowała, że Adrien wybrał drogę, czas, a nawet kłamstwo, którym miał się posłużyć wobec policji.
Sprawiedliwość nigdy nie naprawia wszystkiego.
Nie przynosi spokoju ducha.
Nie przywraca niewinności dziecku, które musiało ratować matkę.
Ale minęło.
Zostali skazani.
Nigdy nie odwiedziłem ich w więzieniu.
Niektóre łzy niczego nie oczyszczają.
Niektóre przeprosiny przychodzą za późno, by zasługiwać na odpowiedź.
Sprzedałam dom w Lyonie.
Nie dlatego, że chciałam uciec.