Ale moje powieki pozostały ciężkie, zamknięte z straszliwą siłą.
„Moja mama wróci” – wyszeptał Hugo.
Adrien zaśmiał się krótko i sucho.
„Nie, mistrzu. Twojej mamy już nie ma”.
Camille podeszła do mnie.
Poczułem, jak jej palce głaszczą kosmyk moich włosów.
„Nawet nieprzytomna, wciąż potrafi wzbudzić współczucie”.
Potem jego głos ucichł.