„Kiedy Elise umrze, zabierzemy małą daleko stąd. W Paryżu wszystko jest już załatwione. Potem, jeśli będzie trzeba, pojedziemy na jakiś czas do Szwajcarii. Tam nikt nie będzie zadawał pytań”.
Hugo się cofnął.
„Chcesz mnie zabrać?”
„Gdzieś, gdzie nauczysz się milczeć” – odpowiedział Adrien.
„Chcę zostać z mamą!”
„Twoja mama już nie podejmuje żadnych decyzji”.
„Tak, podejmuje! Powiedziała mi, że jeśli coś jej się stanie, mam zadzwonić do Maître Moreau!”
Nagła cisza zapadła w pokoju.
Maître Moreau.
Mój prawnik.
Jedyna osoba, która wiedziała, że dwa tygodnie wcześniej zmieniłam testament.
Umieściłam swój majątek w zabezpieczonej strukturze dla Hugo.
Dom, konta, udziały w rodzinnej firmie, mieszkanie, które odziedziczyłam po matce w Paryżu.
Wszystko.
Adrien zamknął drzwi na klucz.
Klik był ostry.
Przerażające.
„Który prawnik, Hugo?”
Głos Camille natychmiast się zmienił.