Nie wykonał ani jednego zbędnego ruchu.
Po prostu pochylił się do mnie i wyszeptał:
„Mamo, nie ruszaj się. Już do kogoś dzwoniłem”.
Adrien gwałtownie się odwrócił.
„Co właśnie powiedziałeś?”
Hugo z trudem przełknął ślinę.
„Powiedziałem, że ją kocham”.
Camille otworzyła torebkę.
„Notariusz jest na dole. Nie możemy tracić więcej czasu”.
Adrien złapał mnie za rękę.
Jego palce ścisnęły moje tak mocno, że aż zabolały.
„Podpiszesz te papiery, Elise. Tak czy inaczej”.
Ale ja już nie umierałam.
Czekałem.
Pięć minut później ktoś zapukał do drzwi.