Camille uniosła brodę.
„To pewnie notariusz”.
Adrien poszedł otworzyć drzwi.
Ale głos, który wszedł do pokoju, nie należał do notariusza.
„Dobry wieczór, Adrien. Zanim jeszcze raz dotkniesz Elise, wyjaśnisz mi, dlaczego hamulce jej samochodu zostały uszkodzone”.
Pokój zamarł.
Nikt się nie odezwał.
I w tej lodowatej ciszy zrozumiałem jedno.
To był dopiero początek.
CZĘŚĆ 2