Potem spojrzałam na córkę.
„Tak, Léo. Może nie tak, jak sobie wyobrażałam. Ale naprawdę jestem szczęśliwa”.
Uśmiechnęła się.
„Ja też”.
I w tym momencie zrozumiałam, że Julien zdołał odebrać mi lata życia.
Zdołał odebrać mi pieniądze.
Zdołał odebrać mi zaufanie.
Ale nie zdołał odebrać mi tego, co najważniejsze.
Mojej godności.
Mojej córki.
I pewności, że nawet po najgorszej zdradzie, wciąż jest całe życie do odbudowania.