„Na początku nagrałam to przypadkiem” – powiedziała. „Potem kontynuowałam, bo się przestraszyłam”.
Krew mi zmroziła krew w żyłach.
„Co nagrałaś, kochanie?” – zapytałam prawie niesłyszalnie.
Odwróciła twarz w moją stronę.
Jej oczy napełniły się łzami.
„Przepraszam, mamo. Nie chciałam tego przed tobą ukrywać. Ale tak bardzo cierpiałaś… i myślałam, że jak ci powiem, to wrócisz do szpitala”.
Sędzia dał znak urzędnikowi.
„Sprawdzimy”.
Léa otworzyła folder z nagraniami wideo.
Pierwszy film zaczął się odtwarzać.
Obraz drżał. Widać było spód stolika kawowego w salonie, róg dywanu, buty Juliena.
A potem jego głos.
Claire.
Zimno.
Niewątpliwie.
„Oddała mi nerkę. Teraz musimy sfinalizować rozwód, zanim całkowicie wyzdrowieje”.
Cała sala sądowa zamarła.
Nie mogłam oddychać.
Na nagraniu Julien zachichotał.