Nie trwało to długo.
Papierkowa dokumentacja była przejrzysta.
Opinie biegłych również.
Nagrania nie pozostawiały prawie żadnych wątpliwości.
Podczas rozprawy sędzia usłyszał fragment, w którym Philippe powiedział:
„Podpisz, tato. W każdym razie, Jean cię trzyma tylko dlatego, że Elise go do tego zmusiła”.
Zamknąłem oczy.
Pan Armand nie tylko wiedział, co mówię.
Wiedział też, co myślą inni.
Philippe przegrał.
Wychodząc z sądu, czekał na mnie na korytarzu.
„Ciesz się tym, co odebrałeś mojemu ojcu”.
Spojrzałem na niego wyczerpany.
„Jedyne, co mu odebrałem, to jego cierpliwość. I nawet za to nie wiedziałem, jak mu podziękować”.
Nie odpowiedział.
Nigdy nie przychodził do wspólnego stołu.
Jego siostry też nie.