„Ta kobieta nawet już tu nie mieszka”.
Notariusz nawet nie drgnął.
„Ale kupiła tutaj. Zapłaciła tutaj. Podpisała tutaj. I prawnie ta nieruchomość należy do niej”.
Mama zakryła twarz.
Ojciec zamknął oczy.
Po raz pierwszy odkąd przyjechałem, poczułem, jak ogromny kamień oderwał się od mojej piersi.
Priscille podała notatnik żandarmom.
„Jest jeszcze to” – powiedziała. „Mój wujek zabił mojego ojca”.
Hervé spojrzał na nią, jakby chciał ją wymazać ze świata.
„Zdrajczyni”.
Płakała.
„Nie. Byłem zdrajcą, kiedy upokorzyłem ludzi, którzy nic mi nie zrobili”.
Zdjęła złoty łańcuszek z szyi i włożyła go w rękę mojej matki.
Mama go nie zatrzymała.
Upuściła go na ziemię.
„Złoto jest zbyt ciężkie, gdy idzie w parze ze wstydem” – powiedziała.
Hervé został zabrany.