Hervé krzyknął:
„Dalej!”
Damien posłuchał.
Ale jego ręce nie miały już tej samej siły.
Spojrzałem na Priscille.
Jej radosna twarz zniknęła.
Została tylko blada kobieta, stojąca na krawędzi prawdy.
„Widziałaś?” zapytałem ją.
Pokręciła głową.
„Moja matka zawsze mi mówiła, że odszedł. Że nas porzucił”.
Hervé podszedł do niej.
„Twój ojciec był tchórzem”. Tchórze odchodzą.
Mój ojciec kaszlnął i oparł się o ścianę.
„Twój ojciec chciał donieść na Hervé. Powiedział mi, co ma. Notatnik. Paragon. Starą ugodę. Zdjęcie. I list”.
Podłoga zapadła się z trzaskiem.
Pod płytkami była ubita ziemia.
Damien wbił łom.
Uderzył w coś metalowego.
Nikt się nie ruszył.