Pod pękniętymi płytkami.
Obok starej studni.
Przed dwojgiem rodziców, którzy wciąż mnie potrzebowali.
„Zostanę jeszcze chwilę” – powiedziałem.
Mama zamknęła oczy, jakby otrzymała błogosławieństwo.
Tydzień później Maître Caron uzyskał nakaz sądowy blokujący wszelkie transakcje na posesji.
Żandarmeria przekazała sprawę prokuratorowi.
Sfałszowane dokumenty zostały zajęte.
Oryginalny akt własności pozostał nietknięty.
Hervé Lenoir nie wyszedł tak szybko, jak sobie wyobrażał.
Damien przysłał mi list ze swojej celi.
Otworzyłem go dopiero trzy dni później.
Powiedział, że muszę mu wybaczyć.
Że Priscille go popchnęła.
Że Hervé mu groził.
Że chciał tylko poczuć się wartościowym.
Złożyłem list.
Odłożyłem go.