Spokojny chód.
„Nazywam się Antoine Verneuil, jestem księgowym z urzędu”.
Hervé zmarszczył brwi.
„Co to teraz jest?”
Sędzia Beaulieu uśmiechnął się chłodno.
„Koniec pańskiego zeznania”.
Verneuil stanął przed sędzią.
„Przez ostatnie sześć miesięcy analizowałem rachunki pana Hervé Roche’a, jego firmy i podmioty powiązane z jego rodziną”.
Hervé o mało nie podskoczył.
„To nielegalne! Nie miał pan prawa!”
„Proszę usiąść, panie Roche” – nakazał sędzia.
Verneuil kontynuował.
„Zidentyfikowaliśmy nieprawidłowe przelewy przekraczające trzy miliony dwieście tysięcy euro na konta należące do bezpośrednich członków rodziny pana Roche’a… głównie po wypadku pani Morel”.
W sali sądowej rozległ się szmer.
„Co?” – wyszeptał ktoś.
„Co więcej” – kontynuował ekspert – „przelewy te zostały dokonane w…
z funduszy pochodzących ze wspólnego konta, którego głównym źródłem był osobisty spadek Madame Morel.
Hervé pozostał nieruchomy.