Valérie spojrzała w górę na jasne, szare niebo Normandii.
Ta sama posiadłość.
Ta sama ziemia.
Te same stajnie.
Ale inna historia.
Bo tym razem…
Nikt już na niej nie będzie jeździł.
Nikt już nie będzie nią kontrolował.
I nikt…
nigdy więcej jej nie uciszy.
KONIEC