„Mój mąż wykupił polisę ubezpieczeniową na moje nazwisko… trzy miesiące przed wypadkiem”.
Atmosfera w pomieszczeniu uległa zmianie.
„Z ubezpieczeniem na wypadek trwałej niezdolności do pracy na kwotę czterech milionów euro”.
Hervé omal nie krzyknął:
„To normalne! Właściciele firm ubezpieczają swoje rodziny! To nie przestępstwo!”
Valérie spojrzała na niego po raz pierwszy.
„Tak”.
Pauza.
„Ale nie każdy zwiększa swoje ubezpieczenie… tuż przed „upadkiem” żony”.
Cios był brutalny.
Całkowita cisza.
„I nie każdy” – kontynuowała – „otrzymuje odszkodowanie… nawet nie informując o tym osoby, która stała się niepełnosprawna”.
Sędzia podniósł wzrok.
„Otrzymał to odszkodowanie?”
Antoine Verneuil odpowiedział:
„Tak, Wysoki Sądzie. Wypłata została dokonana sześć miesięcy po wypadku i wpłacona na konto osobiste pana Roche’a”.
Mina Hervégo posmutniała.
„To nieprawda…”
„Tak” – powiedział Maître Beaulieu. „Mamy dokumenty potwierdzające”.
Valérie wzięła głęboki oddech.
„Podczas gdy uczyłam się chodzić na nowo…”
Jej głos pozostał spokojny.
Ale każde słowo raniło głębiej niż poprzednie.