Spojrzałam na nią.
„Mathieu Garnier?”
Skinęła lekko głową.
„Może i ma problem z nogą, owszem… ale to dobry człowiek, Claire. A przede wszystkim, naprawdę cię kocha”.
Mathieu był naszym sąsiadem od lat.
Był ode mnie pięć lat starszy.
W wieku siedemnastu lat wypadek skutera na mokrej drodze w pobliżu Vincennes uszkodził mu prawą nogę.
Od tamtej pory lekko utykał.
Mieszkał w małym domku robotniczym, wciśniętym między dwa stare bloki mieszkalne, ze swoją starą matką, Madeleine.
Skromny dom, ze zniszczonymi szarymi okiennicami, chudym krzakiem róży przy drzwiach i zagraconym warsztatem na tyłach podwórka.
Mathieu naprawiał sprzęt AGD.
Stare radia,
tostery,