Jej karta bankowa zabrana „dla bezpieczeństwa”.
Kiedy zaszła w ciążę, płakała ze szczęścia i strachu. Chciała mi powiedzieć pierwsza. Savita powiedziała, że nie.
„Dopóki nie będziemy wiedzieć, że warto to świętować”.
Warto.
Świętować.
W jedenastym tygodniu zabrano ją do prywatnej kliniki pod Gurgaonem. Arjun powiedział jej, że to rutynowe badanie. Savita czekała na zewnątrz z gotówką. Mężczyzna podający się za konsultanta powiedział im, że płód jest płci żeńskiej.
Tej nocy Arjun nie przyszedł do sypialni.
Następnego ranka Savita dodała coś do mleka Ananyi.
Obudziła się na szpitalnym łóżku, krwawiąc, a pielęgniarka powiedziała jej: „Cicho bądź. Już po wszystkim”.
Po tym rozpoczął się dziennik.
Dzień 1: Moje dziecko było dziewczynką. Nawet nie znałam jej twarzy.
Dzień 4: Mama ji powiedziała, że powinnam im podziękować, bo dziewczynki cierpią na tym świecie.
Dzień 9: Arjun powiedział, że zaciemniłam dom.
Dzień 12: Tata dzwonił. Powiedziałam, że wszystko w porządku. Chciałam umrzeć po tym, jak skłamałam.
Dzień 20: Zaczęłam nagrywać.
Nagrania były gorsze.
Głos Savity.