W pokoju Ananya spała pod wpływem środków uspokajających. Jej twarz wydawała się mniejsza, ale nie dawała zasnąć.
Inspektor Sharma przyszła o 8 rano.
„Mamy wystarczająco dużo, żeby wnieść oskarżenie” – powiedziała. „Znęcanie się, napaść, bezprawne uwięzienie, przymusowe zabiegi medyczne, nielegalne ustalenie płci, niszczenie dowodów. Klinika zostanie przeszukana”.
„Czy zostaną aresztowani?”
„Tak. Ale to będzie trudne”.
„Wiem”.
„Nie” – powiedziała łagodnie. „Nie. Zaatakują jej charakter. Jej zdrowie psychiczne. Twoje wychowanie. Powiedzą, że jest niestabilna. Powiedzą, że chciała zabiegu. Powiedzą, że wszystkie rodziny mają kłótnie”.
Spojrzałam przez szybę na moją córkę.
„Wtedy powiemy prawdę głośniej”.
Khannowie zostali aresztowani tego wieczoru.
Savita zemdlała przed kamerami.
Mahendra krzyczał o reputacji.
Arjun spojrzał mi prosto w oczy, gdy go zabierali.
„Zniszczyłeś jej życie” – powiedział.
Podszedłem wystarczająco blisko, żeby mógł mnie wyraźnie usłyszeć.
„Nie. Przybyłem po tobie”.
Proces trwał dwa lata.