Drżały.
Jej też.
„Nie powinnaś była uczyć się tego w ten sposób” – powiedział.
Elise poczuła, jak pęka jej serce, zanim jeszcze usłyszała resztę.
„Więc to prawda”.
„To, co do ciebie czuję, nie jest mniej prawdziwe, ponieważ ukryłem przed tobą część mojej przeszłości”.
„Część?”
Głos mu się załamał.
„Adrien… kim jesteś?”
Wziął głęboki oddech.
„Twój ojciec wybrał mnie, bo myślał, że to małżeństwo cię zniszczy. Myślał, że zgarnie mnie z ulicy jak człowieka bez imienia, bez historii, bez przyszłości”.
Zatrzymał się.
„Ale nie wiedział, co to małżeństwo naprawdę obudzi”.
Elise się nie poruszyła.
„Nie pochodzę z ulicy” – kontynuował. „Pochodzę z bardzo wpływowej paryskiej rodziny. Rodziny, która ma w kieszeni firmy, fundacje, gazety i polityków”.
Jego głos stwardniał.
„A kiedy zobaczyłem, co ci zrobili… kiedy zrozumiałem, że twój ojciec wydaje cię za karę… podjąłem decyzję”.
Eliza mruknęła:
„Jaką decyzję?”
Adrien splótł dłonie.
„Decyzję, która wszystko zmieni”.
CZĘŚĆ 2
Zapadła między nimi cisza niczym przy zamykaniu drzwi.
Eliza słyszała bicie własnego serca tak głośno, że zdawało się wypełniać cały mały dom.
„Potężna rodzina…” – powtórzyła. „Więc to wszystko było kłamstwem?”
Adrien odpowiedział natychmiast: