Zrezygnowałaś z rezydencji dwa miesiące później.
Nie ze złości.
Z godnością.
Wróciłaś w pełni do szkoły pielęgniarskiej i przyjęłaś płatny staż w klinice kardiologicznej. Rodrigo osobiście napisał twoją rekomendację, a następnie poprosił panią Herrerę o napisanie prawdziwej, ponieważ „Elena zasługuje na rekomendację od osoby, która ją faktycznie nadzorowała”.
Pani Herrera przytuliła cię w twoim ostatnim dniu.
Po czym zaprzeczyła, że to się stało.
Rodrigo stał przy żółtym teatrzyku, kiedy się żegnałaś.
Nagietki Sofii znów kwitły.
„Nie wiem, co teraz będzie” – powiedziałaś.
Uśmiechnął się delikatnie.
„Dobrze. W takim razie nie będziemy udawać”.
Nie pocałował cię.
Nie tego dnia.
Po prostu wręczył ci małą kopertę.
W środku było zdjęcie.
Rysunek Sofii z teatru, starannie odrestaurowany i oprawiony w szkło ochronne.
„Zrobiłem kopię” – powiedział. „Oryginał zostaje tutaj. Ale pomyślałem, że powinnaś mieć to”.
Dotknęłaś ramki.
„Dlaczego?”
„Bo otworzyłaś okno”.
Przycisnęłaś ramkę do piersi i płakałaś.