Słowa utkwiły jej w pamięci.
Po prostu nie odwróciłam wzroku.
Przez lata, jak później zrozumiała Elise, wiele osób odwracało wzrok.
Sąsiedzi, którzy słyszeli kłótnie i zamykali okna.
Krewni, którzy zauważyli opanowanie Laurenta i mówili, że wszystkie pary przechodzą przez trudne chwile.
Przyjaciele, którzy widzieli strach w jego oczach, ale woleli się nie angażować.
Pan Armand jednak nie odwrócił wzroku.
I dzięki temu Mathis wciąż oddychał.
Kolejne dni to mieszanka wizyt w szpitalu, zeznań, badań lekarskich, prawników i łez skrywanych w łazience. Laurent trafił do aresztu tymczasowego. Podobnie jak Valérie.
Śledztwo wykazało, że romansowali od prawie dwóch lat i planowali odzyskać dom, pieniądze z ubezpieczenia i część oszczędności Élise.
Ale ich plan miał wadę.
Nie docenili matki.
Nie docenili dziecka, które, mimo przerażenia i półprzytomności, zdołało usłuchać szeptu matki.
Nie docenili starszego sąsiada, którego nikt nie zauważył.