Pierwszego dnia Mathis śmiał się z kreskówki.
Pierwszego ranka Élise obudziła się bez poczucia winy, że żyje.
Pierwsza sesja z psychologiem, kiedy Mathis powiedział:
„Mój ojciec zrobił coś złego, ale ja nie jestem produktem jego okrucieństwa. Jestem też synem mojej matki”.
Élise płakała tak bardzo, że psycholog musiał odczekać kilka minut, zanim kontynuował.
Rozprawa była długa.
Laurent wszystkiemu zaprzeczył.
Następnie oskarżył Valérie.
Następnie twierdził, że Élise wszystko zmyśliła z zazdrości.
Ale były jeszcze kamery uliczne, paragon z apteki, odzyskane wiadomości, butelka znaleziona w torbie, papier w koszu, telefon na pogotowie i zeznania pana Armanda.
Przede wszystkim były dwie osoby, które przeżyły.