Jej twarz się skrzywiła.
„Zwariowałaś?”
Przechyliłaś głowę.
„To zabawne. Esteban zapytał mnie prawie o to samo, kiedy znalazłam rachunki z hotelu.”
Oczy Renaty się rozszerzyły.
Kilka osób w pobliżu przestało udawać, że nie słucha.
Wtedy podszedł Esteban i chwycił cię za ramię tuż nad łokciem.
„Natalia. Na zewnątrz. Teraz.”
Spojrzałaś na jego dłoń.
A potem z powrotem na jego twarz.
„Puść mnie.”
Jego uścisk zacieśnił się na pół sekundy.
To był jego błąd.
Julián zrobił krok do przodu.
„Powiedziała, żebym puścił.”
Natężenie dźwięku w pomieszczeniu wyostrzyło się.
Wszyscy odwrócili się teraz na pięcie.