Diana zakrywa usta.
Jennifer szepcze: „O mój Boże”.
Przenosisz wzrok z twarzy na twarz, nagle przestraszona.
„Zrobiłam coś złego?”
Nathan klęka przed tobą tak szybko, że jego kolano…
marmur.
„Nie” – mówi drżącym głosem. „Nie, Emmo. Mogłaś zrobić coś bardzo odważnego”.
Chwytasz się brzegu płaszcza.
„Znasz Thomasa?”
Nathan patrzy na oprawione zdjęcie.
A potem na ciebie.
„To mój syn”.
Twoje oczy się rozszerzają.
„Chłopiec, który zniknął?”
„Tak”.
Twój głos schodzi do szeptu.
„Moja mama wie, gdzie on jest?”
Dłoń Nathana zaciska się na zdjęciu.
„Nie wiem” – mówi. „Ale się dowiemy”.