„Nie ma tam pana Blackwella”.
Kręcisz głową. „Mama miała dokumenty”.
„Jakie dokumenty, Emmo?” – pyta Nathan.
„W niebieskiej teczce”.
Wszyscy na ciebie patrzą.
„Jaką niebieską teczkę?”
Wskazujesz na torbę szpitalną mamy w kącie.
„Nikt nie patrzył. Mówiłem Pierwszej Damie, ale powiedziała, że dzieci się gubią”.
Nathan przechodzi przez pokój i otwiera torbę.
W środku są stare ubrania, książka w miękkiej oprawie, szczotka do włosów i niebieska plastikowa teczka.
Jego ręce są nieruchome, dopóki jej nie otworzy.
Potem już nie.
W środku są wydrukowane e-maile.
Zdjęcia.
Płyta flash.
Kopia umowy o pracę Sary z Blackwell Industries.
I odręczna notatka:
Jeśli coś mi się stanie, skontaktuj się bezpośrednio z Nathanem Blackwellem. Nie ufaj Dianie Reynolds. Nie ufaj Martinowi Hale’owi. Thomas żyje.
W pokoju zapada cisza.
Diana szepcze: „Co?”
Nathan powoli odwraca się w jej stronę.
Diana blada.