Rok temu, tego samego dnia, przemierzał Europę, szukając zaginionego syna na ulicach, lotniskach, dworcach kolejowych i hotelowych korytarzach.
Tomas.
Sześć lat.
Uśmiech z przerwą między zębami.
Jasnobrązowe oczy.
Zniknął w dziesięć minut.
Nathan wydał miliony, szukając go. Zatrudnił detektywów w pięciu krajach. Wykorzystał prywatne ochroniarze, kontakty w policji, naciski mediów i wszelkie możliwe powiązania.
Nic.
Żadnego ciała.
Żadnego okupu.
Żadnych dowodów.
Tylko marynarka znaleziona w pobliżu dworca kolejowego w Pradze, starannie złożona na ławce, jakby ktoś chciał, żeby wiedział, że tam była.
A teraz, w rocznicę tej straty, bezdomna Emma Carter pojawiła się w zaułku i zaproponowała mu chleb.
Diana dotyka jego ramienia.
„Nathan”.
Zmusił się, żeby wrócić do pokoju.