Ale coś widzisz.
Masz siedem lat, ale znasz strach.
Diana się boi.
Nie jest zdezorientowana.
Boi się.
Nathan też to widzi.
„Ochrona” – mówi cicho.
Diana się cofa. „Nathan, zaczekaj”.
Nie podnosi głosu.
„Weź jej telefon”.
Maska Diany pęka.
„Nathan, pracowałam dla ciebie jedenaście lat”.
„A Sarah Carter napisała twoje imię w ostrzeżeniu związanym z moim zaginionym synem”.
„Nie…”
„Twój telefon”.