Ochrona szpitala to nie ochrona Blackwell, ale Na
Ludzie z Than są już na korytarzu. Gabriel Ross pojawia się akurat w chwili, gdy Diana próbuje wyjść. Rzuca okiem na twarz Nathana i blokuje drzwi.
Diana nie ucieka.
To byłoby zbyt oczywiste.
Po prostu mówi: „Popełniasz błąd”.
Nathan patrzy na Sarę leżącą na szpitalnym łóżku.
„Nie” – mówi. „Popełniłem błąd rok temu, kiedy zaufałem niewłaściwym osobom”.
Gabriel bierze niebieski folder.
Płyta flash staje się centrum wszystkiego.
Zawiera zaszyfrowane pliki, ale Sarah była sprytna. Zostawiła wskazówki. Fragmenty haseł. Daty. Imiona. Fragmenty, które same w sobie nic nie znaczą, ale zaczynają tworzyć mapę, gdy Gabriel je przegląda.
Nathan odmawia opuszczenia szpitala.
Ty też odmawiasz.
Ktoś przynosi ci ubrania, buty, ciepły płaszcz i więcej jedzenia, niż jesteś w stanie zjeść. I tak chowasz krakersy w kieszeni. Nathan to widzi i cicho prosi o plecak.
Napełnia ją przekąskami.
Bez komentarza.
Bez wstydu.
Po prostu przygotowania.
To sprawia, że lubisz go bardziej niż gorąca czekolada.
O północy Gabriel otwiera pierwszy plik.
Nagranie wideo.
Nagranie jest niewyraźne, pochodzi z kamery monitoringu w archiwum Blackwell Tower.
Sarah pojawia się przy biurku, pracując do późna.
Wchodzi Diana.
Potem mężczyzna, którego nie znasz.