„Tak”, powiedział. „Zaczynajcie”.
Rozpoczyna się spotkanie.
Ludzie rozmawiają.
Pojawiają się wykresy.
Prawnicy analizują klauzule.
Inwestorzy dyskutują o ryzyku.
Ale telefon Nathana, w końcu naładowany, zaczyna wibrować w kieszeni.
Na początku to ignoruje.
Potem widzi powiadomienie od ochrony budynku.
Nieletnie dziecko w holu. Nieznana przeszłość. Czy powinniśmy skontaktować się z opieką społeczną?
Jego ciało sztywnieje.
Nie.
Jeszcze nie.
Nie zanim zrozumie, skąd się wziąłeś, kto cię zawiódł i dlaczego mieszkasz za śmietnikami w bostońską zimę.
Odpisuje pod stołem.
Nie kontaktuj się z nikim, dopóki nie zejdę na dół. Zadbaj o jej bezpieczeństwo. Nakarm ją. Nikt jej nie usunie.
Diana czyta wiadomość przez jego ramię.
Unosi brwi.
„Chodzi o dziewczynę na dole?”
Nathan patrzy na nią.
„Tak.”
„Nathan, jesteś w trakcie fuzji.”