Zamki zostały wymienione na mocy nakazu sądowego. Ubrania Diego leżą w pudłach w garażu. Klucz jego matki już nie działa. Cisza wydaje się teraz inna.
Nie pusta.
Ochroniona.
Wchodzisz do pokoju dziecięcego, który nigdy nie stał się niczym, bo ty i Diego ciągle mówiliście „może później”. Ściany są proste. W szafie wiszą stare ozdoby świąteczne i zepsuty wentylator.
Stajesz na środku pokoju i kładziesz obie ręce na brzuchu.
„Jesteś poszukiwana” – szepczesz.
Twój głos się łamie.
„Słyszysz mnie? Cokolwiek on powie, cokolwiek powiedzą, jesteś poszukiwana”.
Po raz pierwszy od testu ciążowego radość powraca.
Drobna.
Krucha.
Ale prawdziwa.
Wtedy dzwoni telefon.
Nieznany numer.
Prawie go ignorujesz.
Ale coś każe ci odebrać.
Kobiecy głos pyta: „Czy to Laura Ramirez?”
„Tak”.
„Nazywam się pielęgniarka Angela Reed. Pracuję w Desert Men’s Health Clinic. Nie powinnam do ciebie dzwonić, ale widziałam akta sądowe”.
Całe twoje ciało zastyga w bezruchu.
„Dlaczego do mnie dzwonisz?”