„Powiedz mi, gdzie on jest” – mówi.
O mało nie uśmiechnęłaś się przez łzy. „Cześć tobie też”.
„Czekałam, aż przyznasz, że to śmiecie od lat. Nie marnuj mi czasu na powitania”.
Płaczesz wtedy.
Głośno.
Głośno.
Marisol nie odzywa się przez telefon przez cały czas.
Kiedy w końcu mówisz jej, co się stało na USG, milknie.
To cię przeraża.
Marisol jest prawniczką specjalizującą się w prawie rodzinnym w Tucson. Jej milczenie oznacza, że nie reaguje już jak twoja siostra. Myśli jak prawniczka.
„Laura” – mówi powoli – „czy Diego pokazał ci kiedyś dowód na to, że wykonał analizę nasienia po wazektomii?”
Mrugasz.
„Nie. Powiedział, że lekarz powiedział mu, że wszystko w porządku”.
„Byłaś na wizycie kontrolnej?”
„Nie. Powiedział, że to tylko rutyna”.
„I powiedział ci, że wazektomia natychmiast uniemożliwiła zajście w ciążę?”
Chwytasz telefon.