Nieodkupiony.
Inny.
Płaci alimenty na czas. Uczęszcza na terapię. Regularnie odwiedza Mateo. Komunikuje się przez aplikację dla rodziców, uprzejmie i ostrożnie. Nauczył się, że dostęp do spokoju nie jest wliczony w ojcostwo.
Kiedy Mateo wyciąga do niego rękę, twarz Diego łagodnieje.
Pozwalasz sobie być za to wdzięcznym.
Tylko za to.
Później, gdy wszyscy wyjdą, znajdujesz złożoną notatkę na ganku.
Bez imienia.
Ale znasz jego charakter pisma.
O mało co jej nie wyrzuciłaś.
A potem ją otworzyłaś.
Laura, wiem, że zepsułam coś, czego nigdy nie naprawię. Skłamałam, bo byłam tchórzem. Chciałam odejść, nie będąc złoczyńcą, więc sprawiłam, że ty nim jesteś. Mateo dorośnie ze świadomością, że cię zawiodłam. Spędzię resztę życia, upewniając się, że nie zawiodę go w ten sam sposób. Przepraszam. Nie dlatego, że cię straciłam. Bo na to zasłużyłam.
Czytasz ją dwa razy.
A potem ją składasz.
Nie płaczesz.
Nie wybaczasz mu.