„Wiem.”
„Nie” – mówisz cicho. „Teraz wiesz, bo dowody uniemożliwiły zaprzeczenie. To nie to samo, co uczciwość.”
Zamyka oczy.
Mateo się wierci.
Diego instynktownie go kołysze.
Ten widok boli bardziej, niż się spodziewasz.
Bo takiego życia pragnąłeś.
Ojciec trzymający syna.
Matka odpoczywająca obok.
Rodzina.
Ale nauczyłeś się czegoś brutalnego.
Piękna chwila nie naprawi brzydkiego wzoru.
Diego patrzy na ciebie. „Czy możemy kiedykolwiek…”
„Nie.”
Słowo jest łagodne.
Ostateczne.
Kiwa głową, jakby się tego spodziewał, ale i tak go to łamie.
Rozwód kończy się, gdy Mateo ma sześć miesięcy.