Dowiedziałam się o tym później.
Trwali przez trzy miesiące, gdy zniknął zakazany urok i żona, z którą można ich było porównywać.
Beze mnie w kuchni ich romans stracił swój kontekst.
Pewnego popołudnia Élodie czekała na mnie przed szkołą.
Widziałam ją z daleka.
Beżowy płaszcz.
Ciemne okulary.
Droga torebka.
I bardzo słabo skrywane poczucie winy.
„Claire, proszę”.
Nie chciałam z nią rozmawiać.
Ale Camille wciąż chodziła do klasy, a ja zbyt wiele lat unikałam rozmów.
Przerwałam.
„Pięć minut”.
Élodie zdjęła okulary.
Jej oczy były zaczerwienione.
„Straciłam wszystko”.
Spojrzałam na nią.
„Nie. Straciłaś dostęp”.
To zdanie mocno ją uderzyło.