Sekrety zwierzane pod przystankami autobusowymi.
Lata przyjaźni, która teraz wydawała się skażona.
„Może kiedyś przestanie boleć”. Nie myl tego z powrotem.
Odeszłam.
Nie oglądałam się za siebie.
Camille dorosła.
W wieku dwunastu lat rozumiała już więcej, niż bym chciała.
Pewnego wieczoru, kiedy robiłyśmy naleśniki, powiedziała do mnie:
„Mamo, myślałam, że to, że się spóźniłaś, to bycie miłą”.
Ścisnęło mnie w gardle.
„Ja też”.
„A teraz?”
Przewróciłam naleśnika.
„Teraz myślę, że bycie miłą oznacza też wiedzieć, kiedy wyjść”.
Zastanowiła się przez chwilę.
„Więc byłaś grzeczna do późna… ale…”
Było.
Zaczęłam się śmiać i płakać jednocześnie.
„Dziękuję za diagnozę, doktorze”.
Uśmiechnęła się.