Nie porzuciła córki.
Nie spała.
Była zamknięta w tym pokoju od poniedziałkowego wieczoru, odkąd próbowała powstrzymać ojca Manon przed zabraniem dokumentów dziecka.
Nathalie i on powiedzieli Manon, że jej matka jest karana za nieposłuszeństwo.
Zmuszali dziewczynkę do chodzenia do szkoły, jakby wszystko było normalne.
Zmuszali ją do powtarzania, że matka odeszła.
Zmuszali ją do zabierania poplamionych ubrań, żeby je wyrzucić.
Ale Manon ich nie wyrzuciła.
Zachowała je.
Bo nie wiedziała, jak to zgłosić.
Ale wiedziała, jak zachować dowody.
Kiedy ratownicy medyczni spuścili Sophie na nosze, Manon zobaczyła ją z samochodu.
Krzyk, który z siebie wydała, nigdy mnie nie opuścił.
„Mamo!”
Sophie z trudem odwróciła głowę.
„Kochanie…”
Élise pozwoliła Manon podejść na kilka sekund.
Mała dziewczynka nie dotknęła ran.