Wyraz twarzy Reginy zmienił się z zakłopotania w strach.
„Co się dzieje?”
Chwyciłaś się poręczy.
Po raz pierwszy zrozumiałaś, że prawda nie tylko coś ci da.
coś jej odbierze.
Elena sięgnęła po dłonie Reginy.
„Usiądź, mi amor.”
Regina nie usiadła.
Jej wzrok wciąż był na tobie skupiony.
„Kim ona jest?”
Chciałaś odpowiedzieć, ale żadne słowo nie pasowało.
Służąca.
Sierota.
Siostra.
Duch.
Elena powiedziała to za ciebie.
„Może to być Valeria”.
Regina zmarszczyła brwi. „Tak ma na imię”.
„Nie” – wyszeptała Elena. „Moja Valeria”.