Dotknęłaś wisiorka.
„Zawsze tak robiliśmy. Nikt nam nie powiedział”.
Życie po prawdzie stało się czymś, czego musiałaś się nauczyć.
Wróciłaś do szkoły. Nie dlatego, że Elena nalegała, ale dlatego, że pragnęłaś edukacji, którą przerwały ubóstwo i kłamstwa. Studiowałaś podstawy pracy socjalnej i prawa, potem prawo spadkowe, prawa pracownicze, przywracanie tożsamości.
Twój pierwszy projekt nie był olśniewający.
Stworzyłaś fundusz pomocy prawnej dla pracowników domowych fałszywie oskarżonych przez pracodawców. Premiera odbyła się w tym samym salonie, w którym Ximena oskarżyła cię o kradzież. Elena nalegała.
Na początku odmówiłaś.
Za bardzo bolesne.
Pewnego cichego poranka przed wydarzeniem weszłaś do sali i stanęłaś w miejscu, gdzie roztrzaskała się taca.
Prawie to słyszałaś.
Szkło.
Muzyka cichnie.
Telefony się podnoszą.
Głos Ximeny nazywa cię złodziejką.
Dotknęłaś swojego szmaragdowego naszyjnika.
Potem powiedziałaś: „Tutaj”.
Więc fundusz został ogłoszony właśnie tam.
Nie po to, żeby wymazać pamięć.