Twój telefon zaczyna wibrować.
Powiadomienia.
Wiadomości.
Alerty bankowe.
Przypomnienia o potwierdzeniu rezerwacji w hotelu.
Rezerwacja w Paryżu.
Otwierasz aplikację podróżniczą.
Twoja mama widzi ekran.
„Valeria” – mówi szybko, nagle słodkim głosem – „uspokójmy się. Porozmawiamy o tym po locie”.
Podnosisz wzrok.
„Nie ma dla ciebie lotu”.
Jej twarz się marszczy.
„Nie możesz nas tu zostawić”.
„Patrz na mnie”.
Daniela gniewnie ociera łzy. „Już wszystko opublikowałam. Wszyscy wiedzą, że lecimy do Paryża”.
O mało się nie uśmiechnęłaś.
„To brzmi żenująco”.
Otworzyła szeroko usta.
Po raz pierwszy nie ma na to żadnej odpowiedzi.
Funkcjonariusz odprowadził twojego ojca na bok, żeby go przesłuchać. Twoja matka poszła za nim, szepcząc gorączkowo. Daniela stała na środku odprawy z designerskimi walizkami, nagle wyglądając na małą, bez czyichś pieniędzy, które ją niosły.
Kończysz raport.
Anulujesz rezerwacje pokoi hotelowych z nimi powiązanych.