„Wiem”.
„A jeśli ci kiedyś wybaczę, nie będzie to oznaczało, że znów stanę się twoim portfelem”.
Kiwa głową.
„Wiem”.
Po raz pierwszy od lat brzmi tak, jakby twoja siostra coś wiedziała.
Wychodzisz z kawiarni bez przytulenia jej.
To wydaje się okrutne.
To również wydaje się szczere.
Twoi rodzice nie zmieniają się tak szybko.
Twoja matka wysyła poczucie winy.
Twój ojciec wysyła milczenie.
Potem gniew.
Potem list.
Prawdziwy list, wsunięty pod drzwi twojego mieszkania.
Nie wiesz, jak dostał się na górę. To przeraża cię na tyle, że natychmiast dzwonisz do Priyi. Nagranie z monitoringu pokazuje, że wszedł za dostawcą do budynku.
List nie jest przeprosinami.