Miesiące rozmów.
Nawet ponad rok.
„Pisali tak, jakby dwoje ludzi przekonało się, że ich pogarda to forma inteligencji.
Ona jest taka głupia.
Od miesięcy zabieram jej pieniądze z budżetu na zakupy spożywcze.
Wkrótce będziemy mieli wystarczająco dużo na nasze wymarzone wesele, moja droga.
Potem kolejna wiadomość.
Myślisz, że zauważy brak pieniędzy?
Nie ma mowy.
Claire jest zbyt nudna, żeby to sprawdzać.
Czułem, że moje
Gardło mi się tak ścisnęło, że musiałem wstać.
David westchnął przez zęby.
„To obrzydliwe”.
„Ale idealne”.
„Chcesz, żebym to porządnie przygotował?”