Pani Lenoir wstała z kolei.
„Wysoki Sądzie, składam do akt siedemdziesiąt trzy strony wiadomości, wyciągów bankowych i prywatnych korespondencji, które dowodzą, że pan Delmas planował ten związek, to małżeństwo i defraudację przez ponad rok”.
Akta upadły na stół z głośnym hukiem.
Sędzia przerzucił kilka stron.
Potem przeczytał na głos:
„Nie mogę się doczekać, aż zobaczę jej minę, kiedy zda sobie sprawę, że robiłem z niej idiotkę do samego końca”.
Cisza w sali sądowej zniknęła.
Sędzia podniósł wzrok.
„Panie Delmas, czy pan to napisał?”
Julien zarumienił się po czubki uszu.
„To jest wyrwane z kontekstu”.
Sędzia patrzył na niego przez dłuższą chwilę.
„Bardzo bym chciał poznać kontekst, który uzasadnia to zdanie”.
Brak odpowiedzi.
Camille spuściła głowę.
Nawet Françoise nic nie powiedziała.
Adwokat Lenoir kontynuował.
„Poza cudzołóstwem i sprzeniewierzeniem majątkowym, przypominamy, że w czasie tego związku w Las Vegas pan Delmas był nadal żonaty z moją klientką.
Zawarł zatem drugi związek małżeński, gdy pierwszy był jeszcze ważny”.
Adwokat strony przeciwnej próbował coś zrobić.