Potem zapytała: „Czy ona cię przysłała, żebyś mi groził? Nie powiedziałam ani słowa od dziesięciu lat”.
„Mam dwójkę dzieci” – powiedział Dominic. „Lily ma siedem lat. Noah ma pięć. Victoria je wykorzystuje”.
Nastąpiła ciężka cisza.
Potem Megan się załamała.
„O Boże. Nie. Wiedziałam. Wiedziałam, że zrobi to ponownie”.
Opowiedziała Dominicowi wszystko.
Victoria znęcała się nad nią każdego dnia po ślubie z ojcem. Kiedy Thomas był w domu, Victoria była słodka jak miód. Kiedy odszedł, stawała się okrutna. Biła Megan paskami, wieszakami, wszystkim, co wpadło jej w ręce. Groziła, że ją zabije i upozoruje wypadek, jeśli się odezwie.
Jej ojciec nigdy się o tym nie dowiedział.
Potem umarł.
Megan nie miała dowodów, ale wierzyła, że Victoria go zabiła. Moment był zbyt dogodny. Zmieniony testament. Górska droga, którą Thomas dobrze znał. Nagły wypadek.
Dominic zamknął oczy.
Wiktoria robiła to już wcześniej.
Poślubiła bogatego wdowca.
Znęcał się nad dzieckiem.