Za wszystko.
Elena pokręciła głową.
„Nie potrzebuję podziękowań. Lily i Noah zasługiwali na miłość. Zasługiwali na szczęście”.
Dominic spojrzał na nią w świetle księżyca i zdał sobie sprawę, że coś się zmieniło w ciągu tego miesiąca.
Elena stała się niezastąpiona.
Nie tylko dlatego, że jego dzieci jej potrzebowały.
Bo on też tak robił.
Weszła do jego zrujnowanego domu jako pokojówka.
Stała między jego dziećmi a okrucieństwem.
Przyjęła na siebie ciosy przeznaczone dla nich.
Przywróciła jej bajki na dobranoc, pamięć o Sophii, śmiech i światło.
Dominic Blackwell poświęcił całe swoje życie wzbudzaniu w swoich wrogach strachu.
Ale Elena Harper przypomniała mu, co znaczy być człowiekiem.
A w domu, w którym kiedyś Wiktoria rządziła za pomocą strachu, dwójka dzieci nareszcie mogła spać spokojnie.
Ponieważ pokojówka, której nikt nie zauważył, stanęła przed nimi.
A ponieważ ich ojciec wrócił do domu na czas, żeby to zobaczyć.