Potem usłyszała za sobą kroki.
W drzwiach stała młoda kobieta, może dziewiętnastoletnia, owinięta w koc. Nowo przybyła. Przerażone oczy. Jedną ręką ściskała framugę, jakby chciała uciec.
„Czy jesteś Ximena?” zapytała dziewczyna.
„Tak.”
„Mówili, że jesteś pokojówką.”
Ximena uśmiechnęła się delikatnie. „Byłam.”
„Ta, która znalazła piwnicę?”
„Tak.”
Dziewczyna rozejrzała się po archiwum. „Nie bałaś się?”
Ximena pomyślała o burzy, strzale, uśmiechu Valentiny, szpitalnym łóżku matki i czerwonym notesie drżącym w jej dłoniach.
„Tak” – powiedziała. „Przerażona”.
Dziewczyna zmarszczyła brwi. „To dlaczego to zrobiłaś?”
Ximena spojrzała na ścianę z nazwiskami.