Caleb rzuca się do przodu. „Vivian, nie”.
Adrian je bierze.
Jego prawniczka, kobieta w czarnym garniturze stojąca dwa kroki za nim, podchodzi bliżej. Na jej identyfikatorze widnieje Evelyn Hart. Wygląda na kogoś, kto zjada na śniadanie mężczyzn takich jak Caleb i wystawia im rachunek za serwetkę.
Adrian czyta pierwszą stronę.
Potem drugą.
Jego twarz niewiele się zmienia, ale atmosfera wokół niego – tak.
„Na co patrzę?” – pyta cicho.
Nie spuszczasz wzroku z Caleba. „Nieprawidłowości w wydatkach w dziale Caleba. Inflacja u dostawców. Podwójne opłaty za konsultacje. Zwroty kosztów za podróże, które twierdził, że były związane z klientami, ale nie były. Płatności realizowane za pośrednictwem firmy o nazwie M&R Strategic Services”.
Mara blednie.
No i jest.
M&R.
Mara i Rowan.
Usta Caleba otwierają się, a potem zamykają.
Adrian patrzy na Evelyn. „Znamy tego dostawcę?”
Evelyn bierze stronę, skanuje ją i mówi: „Pojawiło się w plikach przejściowych. Średniej klasy konsultant. Zatwierdzone w dziale Rowana”.
Caleb unosi obie ręce. „To szaleństwo. Moja żona prowadzi księgowość przy kuchennym stole i myśli, że odkryła spisek”.
Uśmiechasz się lekko.
To zdanie mogło zadziałać wczoraj.
Nie dziś.