O wiadomościach. O Julienie. O długach. O papierach. O mężczyznach, którzy byli z Maxime’em.
Podał numer, nazwisko, miejsce spotkania.
Claire dzwoniła do niego dwadzieścia siedem razy.
Nie odebrał.
Tego wieczoru spał w tanim pokoju hotelowym niedaleko Porte de Bagnolet. Łóżko skrzypiało. Grzejnik głośno pracował. Nie spał prawie całą noc, z otwartymi oczami w ciemności.
Rano dostał wiadomość od pracownika socjalnego.
„Maxime przyszedł do lokalnego centrum zatrudnienia. Zaakceptował wizytę na terapii uzależnień i reintegracji. Pyta, czy możesz przyjść”.
Pierre przeczytał wiadomość kilka razy.
Potem odłożył telefon na łóżko.
Część jego chciała uciekać.
Inna część chciała pozwolić mu poczekać.
W końcu poszedł.
Nie po to, żeby wybaczyć.