Kiedy wojska alianckie wyzwoliły Francję w latach 1944-1945, tysiące nazistowskich dokumentów zostało przechwyconych, skatalogowanych i zarchiwizowanych. Nie wszystko jednak zostało zachowane. Wiele dokumentów zostało celowo zniszczonych przez samych Niemców przed ich wycofaniem. Inne po prostu zniknęły, zagubione w chaosie okresu powojennego, a niektóre zostały celowo ukryte, ponieważ zawierały prawdy, których nikt – ani alianci, ani Francuzi, ani nawet sami Niemcy – nie chciał ujawnić.
Wśród zaginionych dokumentów znajdowały się notatniki Ernsta Fulkera. Oficjalnie nigdy nie istniały. Jednak dwadzieścia lat po odkryciu zapieczętowanej piwnicy, antykwariusz z Monachium wystawił na sprzedaż kolekcję historycznych dokumentów z czasów II wojny światowej. Wśród nich znalazły się trzy czarne notatniki w twardej oprawie, napisane ręcznie po niemiecku, ze szczegółowymi adnotacjami dotyczącymi eksperymentów medycznych przeprowadzonych w latach 1943-1944.
Nabywcą był francuski historyk Laurent Morau, specjalizujący się w zbrodniach wojennych. Kiedy zaczął czytać, zdał sobie sprawę, że trzyma w rękach coś wybuchowego. Notatniki zawierały drobiazgowe zapisy, daty, kryptonimy, opisy procedur i wyników. Vulker notował wszystko z klinicznym dystansem, co czyniło lekturę jeszcze bardziej niepokojącą. Obiekt 7.