Po raz pierwszy historia Polowej Jednostki Medycznej 19 została opowiedziana publicznie, a reakcja była szokująca. Nie dlatego, że ludzie nie wiedzieli o zbrodniach popełnionych przez nazistów – to było już wiadome – ale dlatego, że ta konkretna historia została całkowicie wymazana. Te kobiety zmarły bezimienne, bez dokumentów, bez pamięci.
Gdyby nie te przypadkowo odnalezione notatniki, nigdy by nie powstała. Książka została przetłumaczona na kilka języków. Dyskutowano o niej na uniwersytetach. Powstały filmy dokumentalne, zorganizowano wystawy i nagle imiona tych zapomnianych kobiet zaczęły być na nowo odkrywane. Rodziny kontaktowały się z Moraux, informując, że ich babcia, ciotka, matka zaginęły podczas wojny i nigdy nie wróciły.