Wszystko się zgadzało, ale wciąż brakowało czegoś kluczowego: żyjących świadków. Przeszukał francuskie archiwa wojskowe. Skontaktował się ze stowarzyszeniami byłych bojowników ruchu oporu. Zamieścił ogłoszenia w lokalnych gazetach. Ale przez lata nie otrzymał odpowiedzi. Wiele kobiet, które przeżyły obóz, zmarło w ciągu następnych dekad.
Inni wyemigrowali, zmienili nazwiska, zerwali wszelkie więzi z przeszłością, a ci, którzy jeszcze żyli, często woleli milczeć, ponieważ mówienie oznaczało ponowne przeżycie, a ponowne przeżycie było zbyt bolesne. W 1989 roku Mora zamieścił ogłoszenie we francuskich gazetach, prosząc o kontakt wszystkich, którzy byli więźniami niemieckich obozów w północnej Francji w latach 1943–1944.
Nie spodziewał się wiele, ale otrzymał trzy listy od trzech starszych już kobiet, które twierdziły, że były w miejscu, w które nikt by nie uwierzył. Mora udał się do nich, a ich relacja potwierdziła wszystko. Pierwszą z nich była Simone Lefèvre, 21 lat, mieszkanka Lille. Została schwytana w 1943 roku, mając zaledwie 21 lat, pod zarzutem pomagania członkom ruchu oporu.