Nie przestawałeś patrzeć.
O 11:47 kamera 5 pokazała Rosalíę stojącą przy drzwiach gabinetu z koszem złożonych ręczników w ramionach. Zatrzymała się, zaglądając do środka. Paulina wyszła kilka sekund później i omal na nią nie wpadła.
Na tej kamerze nie było dźwięku.
Ale mowa ciała nie potrzebuje dźwięku.
Rosalía cofnęła się.
Twarz Pauliny wyostrzyła się.
Rosalía coś powiedziała.
Paulina nachyliła się i wskazała palcem na swoją klatkę piersiową.
Potem Rosalía spuściła wzrok i odeszła przestraszona.
Twój puls zaczął walić.
Rosalía coś zobaczyła.
Dlatego Paulina ją wrobiła.
Nie z powodu bransoletki.
Bo Rosalía nagrała twoją żonę w twoich prywatnych plikach.
Przełączyłaś się na kamerę numer 2, tę przy wschodnim korytarzu. Uchwyciła część dźwięku z sąsiedniego holu.
Podgłośniłaś.